Film Sound Recording 1.

29 marca 2020
75
Views

Film Sound Recording


Film Sound Recording

 



Działy nagrania
Sprzęt nagraniowy
Praca na planie
mikrofony, tyczki, blimpy
recordery, miksery

praca mikrofoniarza na planie

——————————————————————————————————————–

Dźwięk traktowany po macoszemu.

Ilu znacie dźwiękowców filmowych bez szukania w Google’u? No właśnie. A teraz wyobraźcie sobie film bez dźwięku, który nie jest niemy. Absurd.
Wzrok to nasz główny narząd i na nim się przede wszystkim skupiamy. Dźwięk działa bardziej na podświadomość, jest bardziej abstrakcyjny. Szczególnie słychać to w filmach science-fiction. Miecz świetlny z „Gwiezdnych Wojen” nie byłby tak fajny bez swego charakterystycznego odgłosu, który jest zmyślony.

 

Amerykanie potrafią zgrywać film od trzech miesięcy nawet do pół roku. Też byśmy tak umieli, ale nam nigdy nie daje się takiej szansy. My musimy udźwiękowić film w dwa miesiące, a na zgranie dostajemy 2-3 tygodnie – tłumaczy guru polskich dźwiękowców Małgorzata Przedpełska-Bieniek ze studia Sonoria. – Oczywiście są też filmy tak udźwiękowione, że chwalą nas za nie na świecie. Zawieźliśmy na zgranie „Pana Tadeusza” do Paryża. Gdy wróciłam, to nasz producent uprzedził mnie, że nie muszę zdradzać czy było dobrze, czy źle, bo francuski koproducent już zadzwonił i mówił, że tak dobrze przygotowanego filmu jeszcze nie miał – wspomina Przedpełska-Bieniek. Inżynier dźwięku przyznaje, że dostali na niego całe trzy miesiące.

  • Kadr z filmu „Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo”

page3image30080448

Wymyślony dźwięk miecza świetlnego zna chyba każdy.

————————————————————————————————————–

Małgorzata Przedpełska-Bieniek
Inzynier dźwięku
„W Hollywood budżet na dźwięk to 10% całości, u nas to 5%. Mamy więc tyle sprzętu i tylu ludzi, na ile nam starczy pieniędzy. Czasem to wystarczy, ale czasem są sceny przy których przydałoby się tego więcej. Np. sceny z Jimem Carreyem w filmie „Kłamca, kłamca” były naszpikowane sprzętem nagrywającym, on w każdym dublu mówił coś innego, musieli mieć to nagrane na kilku mikrofonach, z rożnymi poziomami, by potem mieli z czego brać dźwięk.”

Wszystko robi się „metodą oszczędnościową”. Czasem szuka się też kogoś, kto zrobi coś taniej, ale nie zawsze oznacza to, że lepiej. – Nie będę mówić tytułu, ale kiedyś udźwiękowienie filmu kinowego zlecono osobie, która miała do czynienia tylko z telewizją. Okazało się potem, że dialogi są źle zsynchronizowane z obrazem. Ten człowiek nawet nie umiał tego poprawić, bo nigdy wcześniej tego nie robił. Kilka razy „przejmowałam” filmy, by poprawić dialogi – mówi inżynier dźwięku. – Znam serial, który się udźwiękawia w 5 godzin. Co można zrobić przez taki czas? Sama potrzebuję czterech godzin, żeby tylko podłożyć i zmontować muzykę do odcinka serialu „Dziewczyny ze Lwowa”, nad którym teraz pracujemy. A do tego potrzeba jeszcze czasu na wybieranie tej muzyki – dodaje Przedpełska- Bieniek.

To prawdopodobnie jeden z najlepiej najlepiej udźwiękowionych polskich filmów.

•Kadr z filmu „Pan Tadeusz”

page3image30080656

To prawdopodobnie jeden z najlepiej najlepiej udźwiękowionych polskich filmów.•Kadr z filmu „Pan Tadeusz”
Udźwiękowienie filmu to jeden z ostatnich etapów prac. Producentów gonią deadline’y, co odbija się na efekcie końcowym. – Post-produkcja dźwięku jest przedostatnim etapem przy realizacji całego filmu. Potem zostaje tylko korekcja kolorów, która zazwyczaj jest robiona z automatu – mówi realizator dźwięku do reklam, filmów i dokumentów, Paweł Szygendowski.
Paweł Szygendowski
Realizator dźwięku
„Kiepsko u nas jest tak ogólnie z inżynierią dźwięku. Od lat mamy dostęp do wszelkich nowinek technicznych, a jakoś nie umiemy ich wykorzystywać. Edukacja na uczelniach wyższych na specjalizacji realizacji dźwięku na planie filmowym to sprawa zupełnie świeża. Dawniej wiedza i niewiedza były przekazywane z ust do ust, z planu do planu, zatem złe nawyki również na przestrzeni lat się cementowały w świadomości dźwiękowców. Poza tym, i tak nikt nie przykłada większej wagi do dźwięku. Nasz pion to jest ten, który ma przede wszystkim nie przeszkadzać. Taki symbol to „Nóż w wodzie”, kiedy Romanowi Polańskiemu nie podobały się głosy dwóch z trzech aktorów. Reżyser sam zdubbingował Zygmunta Malanowicza.”
– Zawsze na to brakuje czasu i pieniędzy. Ale nie jest to reguła. Są filmy dopracowane dźwiękowo. Nie ma przecież dzieł kultowych ze słabym dźwiękiem. Polska też ma wiele filmów naprawdę na światowym poziomie, wystarczy prześledzić tytuły nominowane i uhonorowane Polską Nagrodą Filmową – Orłem. One są selekcjonowane i wybierane przez profesjonalistów – mówi Piotr Knop, operator dźwięku Toya Studios, wcześniej pracownik Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi, autor dźwięku do ponad czterdziestu fabuł i realizator zgrania do ponad stu filmów.

Tegorocznego Orła za dźwięk dostało małżeństwo Hamelów za „Wołyń”. Niestety nie mam w domu high-endowego sprzętu ze wzmacniaczem lampowym i mniej więcej połowa dialogów była dla kompletnie niezrozumiała. Sam sobie jestem winny, ale to za chwilę.
Źle napisane dialogi
Od producentów, przechodzimy do reżyserów, którzy też mają swoje za uszami. – Dużo zależy od treści dialogu i montażu filmu – tłumaczy Piotr Knop, koordynator Toya Studios. – Czasem wchodzimy w scenę, w połowie rozmowy i po wypowiedzeniu kilku słów, nadal nie wiadomo o czym rozmawiają aktorzy. To dekoncentruje widza, który nie jest w stanie nadążyć za dalszą treścią. Gdybyśmy byli jakoś wprowadzeni, to nie byłoby problemu ze zrozumieniem, bo wiedzielibyśmy czego się spodziewać – mówi doświadczony dźwiękowiec.

Piotr Knop
Operator dźwięku
„Niezwykle ważne jest płynne przejście pomiędzy istotnym dialogiem, a tłem, gwarem. Są kwestie, które są powiedziane niewyraźnie, ale są zrozumiałe. Np. w filmach Patryka Vegi dialogi są ważne, ale nie wszystkie. Tomasz Oświeciński ma teksty pełne wulgaryzmów i czasem nawet jeśli do końca nie zrozumiemy co mówi, rozumiemy sens wypowiedzi. Prawidłowa realizacja dźwięku powinna wyeksponować istotne treści – czasem nawet pojedyncze słowa – których treść jest kluczowa dla zrozumienia sceny. O to się walczy z reżyserem.”
Trudno się powstrzymać od porównań polskiego kina do tego zza oceanu. Ono jest traktowane jako niedościgniony wzór. Aż strach pomyśleć jakby brzmiały dialogi z „Pulp Fiction”, gdyby były udźwiękowione w polskim stylu. – W kinie amerykańskim, które jest najlepiej udźwiękowione ze wszystkich, dialog jest szalenie ważny. Jeśli do siebie nie strzelają i się nie biją, to gadają. Dlatego też robią to dobrze – tłumaczy PawełSzygendowski. U nas zwłaszcza te artystyczne filmy leżą pod względem dialogów. – W „Idzie” przeoczyłem kilka kwestii, bo ich po prostu nie dosłyszałem. Szkoda, bo trudno mi przez to ocenić i docenić ten film – przyznaje.

page4image19547840

page5image30038528

 

Boom Operator na planie

page6image30036656

 

Polscy reżyserzy często mają wizję, którą niestety tylko oni rozumieją. I słyszą. – Amerykańskie kino to kino producenckie, my mamy kino reżysera. Czasem to dobrze, a czasem źle. Mam np. wersję „Amadeusza” producencką i reżyserską. Ta pierwsza jest lepsza. Producent kazał popodcinać sceny, wyrzucić coś. U nas to przede wszystkim reżyser decyduje. On oczywiście chce, jak najlepiej dla swojego filmu, ale np. jest przywiązany do jakichś dialogów, my mówimy, że są niezrozumiałe, a on na to, że tak miało być, bierze za to odpowiedzialność i tak zostaje – mówi

Małgorzata Przedpełska-Bieniek ze studia Sonoria.

Nadnaturalizm

Teatr to ojciec kina. Początkowo aktorzy grali tak, jak na scenie. W latach 70-tych reżyserzy odeszli od tego, na rzecz czasem przesadzonego realizmu. Ma być jak w życiu. Aktorzy filmowi mają brzmieć „normalnie”, a nie pięknie i głośno artykułować zdania jak w teatrze. Stąd wszelkie przejęzyczenia, zła intonacja, błędy językowe, wady wymowy i wszystko, co jest naturalne w życiu, wielu reżyserów przenosi na ekrany. Nie każą tego poprawiać, tylko ma być jak jest.

page6image30035824

Rozwiązań jest kilka. Jednym z najczęściej stosowanych pozostaje tzw. tyczka. Mikrofon kierunkowy znajduje się na długim wysięgniku, trzymanym w ręku przez technika mikrofonowego. Podążając za aktorem i mając cały czas słuchawki na uszach, technik stara się zachować jak najlepsze ujęcie dźwięku, a jednocześnie nie wchodzić z mikrofonem w kadr. To nie zawsze się udaje – Internet pełen jest filmików, na których internauci bezlitośnie wyłapują przepuszczone na etapie montażu klatki, gdzie wyraźnie widać wiszący u góry mikrofon.

Rejestrator audio – dobry sposób na poprawienie dźwięku w filmie

Zapewne wiesz, że dobry dźwięk przy nagrywaniu wideo to kwestia podstawowa, która czasem może zrujnować nawet najlepszy obraz. Szczegół tkwi w tym, aby odbiorca zapomniał o medium, które konsumuje. Dlatego najlepszy dźwięk to taki, na który widz nie zwraca uwagi. Tak, jakby go tam nie było. Aby jednak uzyskać dobrą jakość dźwięku w swoich filmach należy przestać polegać na wbudowanym w kamerę czy aparat mikrofonie i zaopatrzyć się w rejestrator audio i właśnie o tym jest ten artykuł.

Przenośne cyfrowe rejestratory dźwięku są wciąż w powijakach pod względem stosunku jakości do ceny. Zostały jakby lekko w tyle za kamerami i aparatami, które już taki balans wypracowały. Marki takie, jak Tascam czy Zoom są obecnie najpopularniejszymi pośród filmowców, od amatorów po profesjonalistów, którzy cenią sobie jakość i mobilność.
wysokiej jakości mikrofon, wbudowany w swoje trzewia. Mimo, iż jakość dźwięku w różnych markach i modelach zwiększa się z roku na rok, to w dalszym ciągu jest to zaledwie namiastka tego, co daje nam zewnętrzny mikrofon, najlepiej podpięty pod dobry rejestrator. Dlatego podczas nagrywania, np. wywiadu, używam takiego dźwięku prosto z kamery tylko do synchronizacji z nagranym materiałem przez rejestrator. Również dowodem na to, że takie mikrofony nie zdają egzaminu jest fakt, że żadna profesjonalna kamera nie ma wbudowanego mikrofonu.

page7image30035200

Rejestrator audio vs wbudowany mikrofon

Zanim jednak pójdziemy dalej, kilka słów o nagrywaniu dźwięku samą kamerą lub aparatem. Jeszcze się nie zdarzyło, aby jakikolwiek aparat filmujący posiadał wysokiej jakości mikrofon, wbudowany w swoje trzewia. Mimo, iż jakość dźwięku w różnych markach i modelach zwiększa się z roku na rok, to w dalszym ciągu jest to zaledwie namiastka tego, co daje nam zewnętrzny mikrofon, najlepiej podpięty pod dobry rejestrator. Dlatego podczas nagrywania, np. wywiadu, używam takiego dźwięku prosto z kamery tylko do synchronizacji z nagranym materiałem przez rejestrator. Również dowodem na to, że takie mikrofony nie zdają egzaminu jest fakt, że żadna profesjonalna kamera nie ma wbudowanego mikrofonu.

Tascam DR-40 V2

page8image30153840

Rejestrator audio vs mikrofon zewnętrzny, podłączony do kamery

Tutaj sprawa nie jest już taka prosta. Okazuje się bowiem, że wiele zależy od jakości mikrofonu oraz kamery, do której jest podłączony. Kamera czy aparat natomiast musi mieć dobrej jakości przetwornik. Rejestrator natomiast musi mieć dobrej jakości wbudowane mikrofony, które nie zawsze sprawdzają się najlepiej, zwłaszcza przy dużych odległościach od nagrywanej osoby. Sam rejestrator, jak np. Zoom H4n Pro czy Tascam DR-40 V2 może całkiem dobrze poradzić sobie z dźwiękiem, np. gitary lub innego instrumentu z bardzo małej odległości. Natomiast z głosem już może miećproblem, ze względu na szeroki zakres rejestrowania dźwięków ze wszystkich stron. Inaczej sprawa wygląda, gdybyśmy podłączyli do rejestratora mikrofon, np. Rode NTG-2 mikrofon kierunkowy. Wtedy taki dedykowany do nagrywania dźwięku zestaw jest nieporównywalnie lepszy od zestawu „kamera – mikrofon”.

Zoom Rejestrator H4n Pro

page9image30149888

page10image30160288

 

Rode NTG-2 mikrofon kierunkowy

Jaki rejestrator wybrać?

Przy wyborze rejestratora audio warto zwrócić uwagę na kilka podstawowych parametrów.
Czy rejestrator daje możliwość korzystania z zewnętrznego mikrofonu? Jest to podstawowa opcja, która jak już wspomniałem wyżej ma decydujące znaczenie w jakości naszego audio. Dobry rejestrator i dobry mikrofon to recepta na dobre audio. Takimi rejestratorami są np. Tascam DR-100MKIII czy wspomniany wcześniej, bardzo popularny Zoom Rejestrator H4n Pro.

page11image30161952

 

Tascam DR-100MKIII
Czy rejestrator ma wejście mikrofonowe XLR, które jest profesjonalnym złączem, eliminującym szumy i zakłócenia, mogące przydarzyć się przy złączu typu mini jack czy jego starszym bracie TRS? Przykładem takiego rejestratora, oprócz wymienionych wcześniej, jest Zoom H5, który ma dwa wejścia XLR. Tutaj warto również zwrócić uwagę, że złącze XLR ma blokadę, która zabezpiecza przed przypadkowym wyjęciem wtyczki z gniazdka.